Śluza w Gui-Piaskach jest jedyną ukończoną w całości i doskonale zachowaną wśród wszystkich śluz Kanału Mazurskiego (obiekt zabytkowy, prawnie chroniony). Przy budowie kanału zatrudnieni byli ludzie z wielu zakładów z czego 3-4 firmy wykonywały prace ziemne. Za terminowe wykonanie prac poszczególne przedsiębiorstwa zyskiwały premie.

Szerokość kanału miała wynosić: górą — 23 m, w dnie 13 m, głębokość 2,5 m. Dno koryta i skarpy do 1 m nad lustrem wody pokryto warstwą grubo tłuczonego kruszywa. Przewidziano miejsca na tzw. mijanki. Przed śluzami i w ich komorach wstawiono widoczne po obu stronach śluzy pachołki służące do cumowania jednostek pływających (metalowe główki cumownicze widać w wewnątrz komory).

Na wieży znajduje się maszyneria, można się tam dostać za zezwoleniem strażnika mostu. W wieżach zwiedzanej śluzy są urządzenia do otwierania i zamykania zastawek i wrót. Służą do tego koła zębate na śrubowalcach, które można uruchamiać ręcznie. Z głowy śluzy widać komorę o konstrukcji żelbetonowej, dokowej o długości 52 m, szerokości 7,77 m, spadzie (różnicy poziomów wody) 10,3 m i głębokości 14,9 m. Głowa śluzy jest na poziomie wałów. Szandory zamykają ewentualny spływ wody.

Gdyby Kanał Mazurski został ukończony wówczas proces śluzowania wyglądałby następująco: najpierw uruchamiano by ręcznie otwierane zastawki przepustowe za pomocą korby. Mechanizmy osadzone na betonowych, widocznych po obu stronach śluzy postumentach. System kół zębatych i przekładni poruszanych korbą odmykałby stopniowo zastawki i woda powoli wypełniałaby komorę. Dopiero po wyrównaniu jej poziomu otwierano by wrota wsporne (górne). Z lewej strony, za ścianą komory znajduje się zbiornik oszczędnościowy na wodę. Zużycie wody na jedno śluzowanie wynosiłoby ok. 4100 m3. Nic więc dziwnego, że poczyniono starania, by ponownie ją wykorzystać. Po zamknięciu zasuwy od strony wież nie otwierano wrót od strony jez. Rydzówka (ciśnienie wody mogłoby je wyrwać).

W 1999 r. zainstalowano wzdłuż komory śluzy zabezpieczenie chroniące przed upadkiem w czeluść komory. Ok. 300 m dalej, idąc wzdłuż kanału drogą na wale lub trudniejszą do przebycia niżej położoną ścieżką, znajduje się jaz walcowo-ruchowy z widocznymi w oddali wieżyczkami. Wieżyczka z urządzeniami do uruchamiania jazu od strony śluzy jest zamknięta dla zwiedzających. Zbocza odcinka kanału od jez. Rydzówka do śluzy porastają zarośla i krzewy leszczyny pospolitej, bogatej w smaczne orzechy laskowe. Niedaleko jazu wznoszą się ruiny zwalonego do wody żelbetonowego mostu, prowadzącego dawniej z Gui do Rydzówki.

W czasach budowy śluzy dbano o ochronę czystości wód. Znajdują się tutaj filtry żwirowo — piaskowe, które chroniły przed spływem smarów oraz olejów używanych do smarowania i konserwacji mechanizmów.

Za śluzą w Piaskach znajduje się ciekawe urządzenie czynne do dziś tzw. syfon. Przewód wodny zrobiony jest pod dnem kanału, zabezpieczając nasypy kanału. Poprowadzono nim wody kilku cieków, m.in. rzeki Białki i rzeki Osiecka Struga. Syfon w okolicach Brzeźnicy przepłukano i uruchomiono dla potrzeb miejscowej gorzelni. Widoczne są po obu stronach kanału dwa wloty murowane syfonu. Połączone są pod korytem kanału rurą stalową.

Autorem treści jest Ryszard Karuzo,
wybitny regionalista Warmii i Mazur.

Śluza Guja
4.9 (97.5%) 8 vote[s]

Zobacz również w okolicy